Mario Vargas Llosa - top
Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookie. Więcej informacji w polityce prywatnosci. Strona główna / Homepage
Mario Vargas Llosa - pisarz

Mario Vargas Llosa: Listy do młodego pisarza

"Dyskretny bohater"

Mario Vargas Llosa - Dyskretny bohater

 Nowa powieść Maria Vargasa Llosy ukazała się po hiszpańsku w 2013 roku. Polskie wydanie ukazało się 3 listopada 2014 roku, nakładem krakowskiego wydawnictwa Znak.

fot. Fotomarcin www.foto-marcin.blogspot.com Kliknij aby powiększyć

Data wydania "Dyskretnego bohatera" pojawiła się na nadbałtyckiej plaży. Zdjęcie © Fotomarcin

  Autorką przekładu jest Marzena Chrobak, w której tłumaczeniu ukazały się dwie poprzednie powieści noblisty, czyli Marzenie Celta (2010 r.) i Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki (2006 r.).

  Krótka informacja wydawcy o treści: "W upalnym Peru zdarzyć się mogą nawet najdziwniejsze historie. Don Rigoberto i jego zmysłowa Lukrecja jak zawsze spędzają całe dnie w łóżku, nie wiedzą więc nic o niewidzialnym przyjacielu ich syna. Sierżant Lituma prowadzi śledztwo w sprawie szantażowania lokalnego przedsiębiorcy, walczącego nie tylko o dobre imię, ale i o kochankę, za którą oddałby życie. W zupełnie innej części Peru pewien biznesmen płata wszystkim szatańskiego figla. Jego synowie nie cofną się przed niczym, by przejąć majątek, a on – w objęciach pewnej kobiety – tworzy perfidny plan zemsty. Peru to niekończąca się gra, życie pełne intryg i perwersji. Tutaj miłość i zdrada noszą jedno imię, a historie postaci splatają się w zaskakujący sposób. Tylko kto w tym wszystkim jest dyskretnym bohaterem."

Moja recenzja

  Młody pisarz wierzy, iż trudniejsza forma oznacza głębię, a prostsza to powierzchowność. Dopiero z biegiem lat odkrywamy, co jest najważniejsze w literaturze: dobrze opowiedziane historie.
 Tak Mario Vargas Llosa mówił trzy lata temu, podczas spotkania z czytelnikami w Krakowie, odpowiadając na pytanie dziennikarza Macieja Stasińskiego o zmieniającą się na przestrzeni lat formę jego powieści. Najnowsza powieść jest dobrze opowiedzianą historią. Właściwie dwoma historiami. Pracowity właściciel przedsiębiorstwa transportowego z Piury i poważany dyrektor firmy ubezpieczeniowej z Limy, prawnik z milionem dolarów oszczędności. Prosty człowiek i wyrafinowany wielbiciel sztuki. Prostolinijny prowincjusz i obyty w świecie elegant. Felícito Yanaqué i don Rigoberto. Pierwszy z nich jest pięćdziesięciolatkiem, drugi ma 62 lata. W ich uporządkowane życie wdziera się coś, co powoduje, iż nagle stają się bohaterami z pierwszych stron gazet. Choć żaden z nich gwiazdą mediów nie chciał zostać. Jak do tego doszło?
  Felícito Yanaqué dostaje list z propozycją nie do odrzucenia płacenia stałego haraczu za „ochronę”. Przyczepione do drzwi jego domu pismo jest anonimowe, z rysunkiem pajączka zamiast podpisu. Przedsiębiorca od razu wie, że nie zapłaci szantażystom, a czytelnik od razu dowiaduje się, skąd taka decyzja. Felícito całe życie kierował się drogowskazem, pozostawionym mu przez umierającego ojca: „Nigdy nikomu nie pozwól się sponiewierać, synu. Ta rada to jedyny spadek, jaki ci zostawiam”. Na stare lata nie zamierza tego zmieniać.
  To historia z życia wzięta. W rozmowie, przeprowadzonej przez wspomnianego Macieja Stasińskiego, opublikowanej w październiku w „Gazecie Wyborczej”, pisarz wyjaśniał: „W peruwiańskim mieście Trujillo jeden przedsiębiorca transportowy zamieścił w lokalnej prasie ogłoszenie: Nie zapłacę wam ani grosza. Możecie mi spalić firmę. Nie ugnę się przed szantażem. Ten komunikat dla miejscowej mafii, która ściągała haracze, zrobił na mnie wielkie wrażenie. Taki gest świadczył o przyzwoitości, prawości i odwadze. I to w czasach, gdy moralność staje się ulotna i względna. (…) Przeniosłem ten epizod do Piury, którą dobrze znam, bo w niej dorastałem, i zbudowałem przypowieść o współczesnym Peru.”
  Rigoberto podjął decyzję o odejściu na wcześniejszą emeryturę, podczas której „Będzie spędzał całe godziny w swej maleńkiej ostoi cywilizacji ufortyfikowanej przeciw barbarzyństwu, oglądając ukochane grafiki i albumy o sztuce wypełniające bibliotekę, słuchając dobrej muzyki, raz do roku wyjedzie do Europy z Lukrecją, wiosną albo jesienią, wezmą udział w festiwalach i tragach sztuki, będą zwiedzać muzea, fundacje, galerie, ujrzy ponownie najukochańsze obrazy i rzeźby oraz odkryje inne, które dołączy do swej tajnej pinakoteki”. I jak tu nie odnaleźć w tej postaci samego noblisty? Plan Rigoberta runie, gdy sędziwy właściciel firmy i jego przyjaciel, Ismael Carrera, poprosi go o zostanie świadkiem na swym potajemnym ślubie. Dalej mamy historię, której nie powstydziliby się scenarzyści „Niewolnicy Isaury” czy „W kamiennym kręgu”: wybranką jest dużo młodsza służącą Ismaela, prostą Metyską. „Czy takie rzeczy nie zdarzają się tylko w telenowelach?” – myśli Rigoberto, gdy szef zdradzi mu swój sekret.
  Swoim zwyczajem, Vargas Llosa przetasował poszczególne wątki, więc wydarzenia w Piurze i Limie śledzimy równolegle, czekając na ich punkt przecięcia. Po mrocznym i ciężkim w lekturze „Marzeniu Celta” Vargas Llosa dał nam lekturę w dobrym znaczeniu tego słowa lżejszą, wciągającą, z fałszywymi tropami i zwrotami akcji. Swym wiernym czytelnikom umożliwił spotkanie ze starymi znajomymi z kart „Zielonego domu”, „Pochwały macochy”, „Kto zabił Palomina Molero” czy „Litumy w Andach”. Ech, sierżant Lituma. Sam nie wiem czemu spodziewałem się, że będzie jednym z ważniejszych bohaterów. Nic z tego. Pisarz nie obszedł się z nim łaskawie. Policjant kariery nie zrobił, jest samotny i klepie biedę.
  Napisałem o dwóch historiach. Właściwie są trzy, choć wątek Fonsita, nastoletniego syna Rigoberta, można zaszufladkować jako część jego historii. Swoistym kontrapunktem dla historii obu starszych panów są jego relacje ze spotkań z tajemniczym starszym panem. Kim jest elegancki mężczyzna, pojawiający się ni stąd, ni zowąd na drodze grzecznego ucznia? Pedofilem? Diabłem? Aniołem? Wytworem chorej psychiki wrażliwego chłopca? Wymysłem nastolatka, pragnącego zwrócić na siebie uwagę rodziców?
  Co „Dyskretny bohater” mówi nam o współczesnym Peru? Mimo problemów z przestępczością i korupcją to w sumie całkiem normalny kraj, w którym większości żyje się coraz lepiej. Kraj ery globalizacji, gdzie w nowoczesnym kinie grają „Piratów z Karaibów. Skrzynię umarlaka”, młodzież kupuje płyty Justina Biebera, a wiadomości rozchodzą się poprzez portale, blogi i serwisy społecznościowe. Co może dziwić u Vargasa Llosy, w tej powieści praktycznie nie pojawia się polityka.
  Skrytykować „Dyskretnego bohatera” można bardzo łatwo. Przy odrobinie złej woli wystarczy napisać, że nie jest to arcydzieło pokroju „Rozmowy w Katedrze” czy „Wojny końca świata”. Bo nie jest. To tylko i aż dobrze opowiedziana historia. Poproszę więcej takich!

Początek powieści

 „Felícito Yanaqué, właściciel Przedsiębiorstwa Transportowego Narihualá, wyszedł z domu tamtego poranka, jak każdego dnia od poniedziałku do soboty, punktualnie o wpół do ósmej, po odbyciu półgodzinnej sesji qi gong, wzięciu zimnego prysznica i przyrządzeniu sobie swojego ulubionego śniadania: kawy z kozim mlekiem i tostów z masłem i kilkoma kropelkami chancaca, syropu z trzciny cukrowej. Mieszkał w centrum Piury, a na ulicy Arequipa panowała już miejska wrzawa. Wysokie chodniki były pełne ludzi spieszących do biura lub na targ czy odprowdzających dzieci do szkoły. Pobożnisie zmierzały do katedry na mszę o ósmej. Uliczni sprzedawcy zachwalali donośnie swoje nugaty, lizaki, smażone plasterki zielonego banana, pierożki empanadas i inne smakołyki, a w rogu, w podcieniach kolonialnego gmachu, zasiadł już ślepy Lucindo z kubeczkiem na jałmużnę u stóp. Wszystko tak samo jak co dzień, od niepamiętnych czasów.
 Z jednym wyjątkiem. Tego ranka ktoś przykleił do starych, drewnianych, obitych ćwiekami drzwi jego domu, na wysokości mosiężnej kołatki, niebieską kopertę, na której wyraźnie wypisano drukowanymi literami nazwisko adresata: DON FELICITO YANAQUE. O ile sięgał pamięcią, był to pierwszy raz, gdy ktoś zostawiał mu list w taki sposób, niby pismo z sądu czy mandat. Zwykle listonosz wsuwał korespondencję przez szparę w drzwiach. ”
 Przekład: Marzena Chrobak. 
 Pierwsze zdanie w języku hiszpańskim: "Felícito Yanaqué, dueño de la Empresa de Transportes Narihualá, salió de su casa aquella mañana, como todos los días de lunes a sábado, a las siete y media en punto, luego de hacer media hora de Qi Gong, darse una ducha fría y prepararse el desayuno de costumbre: café con leche de cabra y tostadas con mantequilla y unas gotitas de miel de chancaca."

Media o książce

  Tutaj znajdą się informacje o recenzjach "Dyskretnego bohatera".

fot. Fotomarcin www.foto-marcin.blogspot.com Kliknij aby powiększyć

Redbad Klijnstra czyta "Dyskretnego bohatera" we Wrocławiu. Zdjęcie © Fotomarcin

Wrocławskie czytanie przed premierą

  Podczas Europejskiej Nocy Literatury we Wrocławiu, można było posłuchać fragmentu powieści - na kilka miesiący przed premierą polskiego przekładu! Aktor Redbad Klijnstra czytał je w Centrum Sztuki WRO (budynek dawnej palarni kawy Otto Stieblera), w dniu 28 czerwca 2014 r.
  Redbad Klijnstra przeczytał ósmy rozdział „Dyskretnego bohatera”, w którym bracia-bliźniacy Miki i Escobita, odwiedzają jednego z głównych bohaterów powieści Rigoberta w jego domu. Bracia są wściekli na gospodarza, że nie powstrzymał ich sędziwego ojca – swego przyjaciela i szefa, od niespodziewanego zawarcia małżeństwa, które wystawiło ich na pośmiewisko i co najgorsze pozbawia szans na odziedziczenie większości majątku zamożnego tatusia. Temat rozmowy jest poważny, lecz dzięki wpleceniu do dialogów myśli Rigoberta, rozmowa w jego salonie budzi rozbawienie.
  Fotografie z tego wydarzenia i dedykację aktora specjalnie dla strony llosa.eu, można zobaczyć tutaj.

Notka bibliograficzna

Data wydania: 12 września 2013 r.
Tytuł oryginału: El héroe discreto.
Pierwsze wydanie polskie: 3 listopada 2014 r., wydawca: Wydawnictwo Znak, Kraków, ISBN: 978-83-240-3180-1, stron 384, twarda okładka, format 140 x 205 mm, przekład: Marzena Chrobak, opracowanie graficzne: Katarzyna Borkowska.
Wydanie brazylijskie: "O herói discreto", tłumaczenie: Ari Roitman i Paulina Wacht, wyd. Alfaguara, Rio de Janeiro, 1 października 2013 r.
Wydanie serbskie: "Diskretni heroj", Wydawnictwo Laguna, Belgrad, 8 października 2013 r.
Wydanie włoskie: „L’eroe discreto”, tłumaczenie: Federica Niola, wyd. Einaudi, Turyn, październik 2013 r.
Wydanie bośniackie: „Diskretni heroj”, tłumaczenie: Ksenija Sulovic, Wydawnictwo Buybook, Sarajewo, grudzień 2013 r.
Wydanie rumuńskie: "Eroul discret", tłumaczenie: Marin Mălaicu-Hondrari, Wydawnictwo Humanitas, Bukareszt, 2013 r.
Wydanie greckie: "Ένας διακριτικός ηρωας", Wydawnictwo Livanis, Ateny, 2013 r.
Wydanie holenderskie: "De bescheiden held", tłumaczenie: Mariolein Sabarte Belacortu, wyd. Meulenhoff, Amsterdam, 5 marca 2014 r.
Wydanie szwedzkie: "Den blygsamme hjalten", wyd. Norstedts, premiera 25 kwietnia 2014 r.
Wydanie tureckie: "Ketum Kahraman", wyd. Can Yayınları, 2014 r.
Wydanie angielskie: marzec 2015 r.

 Na zdjęciu u góry: okładki różnych wydań książki, pierwsza z lewej - wydawnictwo Znak.

Mario Vargas Llosa - stopka
llosa.eu - logo strony

strona główna | biografia | Nobel | twórczo¶ć | ekranizacje | wywiady | zdjęcia | linki | o stronie | MVL. Pismo fanów

Powiesci:  Ciotka Julia i skryba | Dyskretny bohater | Dzielnica występku | Gawędziarz | Historia Alejandra Mayty | Kto zabił Palomina Molero? | Lituma w Andach | Marzenie Celta | Miasto i psy | Pantaleon i wizytantki | Pochwała macochy | Raj tuż za rogiem | Rozmowa w "Katedrze" | Swięto kozła | Szczeniaki | Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki | Wojna końca swiata | Wyzwanie | Zeszyty don Rigoberta | Zielony Dom  Literatura faktu: Andy | Izrael - Palestyna. Pokój czy swięta wojna | Jak ryba w wodzie. Wspomnienia | Listy do młodego pisarza | Prawda kłamstw  Sztuki teatralne: Panienka z Tacny

kontakt

Mario Vargas Llosa - llosa.eu (dawniej mvl.prv.pl) to pierwsza polska strona nieoficjalna o życiu i twórczo¶ci peruwiańskiego pisarza, laureata literackiej nagrody Nobla w 2010 roku,
którego najnowsza ksiażka Dzielnica występku ukazuje się w listopadzie 2016 roku.
Copyright © by Fotomarcin 2000-2016. Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt: Krystyna Zimnal.